Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dzieci ludwiczka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dzieci ludwiczka. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 13 października 2016

Epilog (Americana)

Doszłam do wniosku, że nie ma co czekać z tym epilogiem. Trzeba w końcu domknąć "Americanę" i przerzucić ją do opowiadań zakończonych.

Sprawdzała Oni i Ekucbbw.

Epilog

Zaciągnął się papierosem, próbując jednocześnie ukryć drżenie swoich rąk. Denerwował się to mało powiedziane, miał mdłości, zawroty głowy i najchętniej odwróciłby się na pięcie, a następnie schował gdzieś w krzakach. Oczywiście nikomu się z tego nie zwierzał; kiedy ktoś podchodził, dziarsko się prostował, udając, że dla niego to bułka z masłem. Że był już obeznany w temacie i że to żadna nowość.

wtorek, 11 października 2016

Rozdział 32. (Americana)

Nawet nie wiecie, jak mi smutno, kiedy publikuję ten rozdział. Dopiero teraz tak naprawdę zdałam sobie sprawę, że czas pożegnać "Americanę". 
Jeżeli ktoś z Was odczuwa jakiś niedosyt, to przypominam, że w e-booku dołączony jest dodatkowy (bardzo długi) rozdział trzydziesty trzeci. ;)

Sprawdzały Oni i Ekucbbw. 

Musiał stracić wszystko, żeby docenić, co posiadał

Przechodzący obok ludzie stali się dla niego zbitą, trudną do rozróżnienia masą. Patrzył na nich, na rozgrywające się tuż przed nim tragedie: na kobietę zwijającą się z bólu, na płaczące dziecko, jakąś starszą panią z zabandażowaną, zakrwawioną skronią i... nie czuł nic. Absolutnie nic. Siedział tylko pochylony na plastikowym, cholernie niewygodnym krześle i patrzył. Nic nawet nie myślał, miał wrażenie, jakby ktoś jednym pociągnięciem za kabel odłączył mu tę funkcję.

piątek, 30 września 2016

Rozdział 31. (Americana)

Żeby nie kazać czekać na rozdziały tym osobom, które zakupiły "Americanę", przez najbliższe tygodnie (do zakończenia publikacji "Americany"), posty będą pojawiać się dwa razy w tygodniu. "Americana" naprzemiennie z "Gówniarzem". :) Myślę, że każdy będzie zadowolony z takiego rozwiązania.

A z innej beczki, Luana wydała kolejnego e-booka. :) Można go dorwać tutaj: http://beezar.pl/ksiazki/druga-szansa-czesc-1

Betowała Oni i Ekucbbw. 

Dwa słowa

– Ja idę! – Rozbrzmiało gromkie zapewnienie Remigiusza, a Aleks i Janek spojrzeli po sobie skonsternowani. Nie wiedzieli, czy owo „ja idę” było rzucone prześmiewczo, czy może absolutnie poważnie. Bardziej prawdopodobna wydawała się jednak pierwsza wersja, w końcu mowa tu o Remku: najbardziej heteronormatywnym osobniku pod słońcem. Jak każdy facet napalał się na Kylie Minogue, zachwycał ustami Angeliny Jolie i podziwiał tyłek Kim Kardashian... a teraz chciał sprawdzić, jak to jest bawić się w klubie gejowskim? Nie, to zdecydowanie musiały być żarty.

piątek, 23 września 2016

Americana jako e-book

        Przed chwilą opublikowałam Americanę w wersji e-book, pobrać go można tutaj :). Oczywiście publikacja opowiadania zostanie zakończona na tym blogu, w tej kwestii nic się nie zmieni, bo nie zamierzam nikogo zmuszać do kupna. Jeżeli jednak zdecydujesz się mnie wesprzeć, e-book jest wzbogacony o naprawdę bardzo długi rozdział (mniej więcej długości moich dwóch rozdziałów, w pliku wynosi prawie czterdzieści stron). Nie pojawi się on na blogu, bo nie ma takiej potrzeby. Nie zmienia fabuły, ale myślę, że naprawdę bardzo ją wzbogaca i pokazuje opowiadanie z tej "drugiej strony".
        Pisanie ostatnio wypełnia cały mój czas, ale mimo to nie mam zamiaru przenosić mojej twórczości na formę płatną. Lubię blogowanie i publikacje tekstów z rozdziału na rozdział; mam wtedy większe poczucie kontaktu z Wami. Myślę, że taka forma wspierania mnie każdemu będzie odpowiadała – nawet tym, którzy nie zamierzają kupować moich tekstów na beezar. Chcę być fair dla każdego. Dlatego też Americana wciąż wisi na moim blogu i każdy ma do niej dostęp, a osoby, które zechcą mnie wspomóc, dostaną coś dodatkowego i myślę, że ciekawego, bo sama jestem naprawdę zadowolona z tego bonusowego rozdziału. :)


Jak się Wam podoba okładka? :)

      Z innych kwestii: zaczęłam się trochę zastanawiać nad wydaniem Americany w wersji papierowej. Chciałby ktoś z Was mieć ten tekst na półce?

poniedziałek, 19 września 2016

Rozdział 30. (Americana)

Tych, którzy nie mogą się już doczekać zakończenia "Americany", mogę poinformować, że jeszcze w tym tygodniu ukrócę Wasze męki. :D Śledźcie bloga, mam dla Was niespodziankę. :)

Przy okazji, bardzo chciałabym Wam polecić i zaprosić na bloga MoNoMu, texas-brothers.blogspot.com, którego ostatnio sama czytałam z ogromną przyjemnością. Jeżeli lubicie klimaty amerykańskie, myślę, że warto tam zajrzeć. :) 

Sprawdzała Ekucbbw. i Oni
 
Są takie przyjaźnie, których nie warto niszczyć związkiem

Spojrzał na Janka, którego wzrok koncentrował się na drodze. W tle przygrywała im jakaś beznadziejna, radiowa mieszanka hitów, a on nawet nie miał ochoty sięgnąć do odtwarzacza, żeby to zmienić. Odwrócił spojrzenie na szybę po swojej stronie, marszcząc mocno brwi i próbując zdusić powoli budzące się w nim, nieprzyjemne uczucie zazdrości. Nic to jednak nie dało, im bliżej byli miejsca docelowego, tym bestia stawała się coraz większa.

wtorek, 30 sierpnia 2016

Rozdział 29. (Americana)

Dziękuję za wszystkie komentarze pod poprzednim rozdziałem. :) Stwierdziłam, że skoro mam Americanę już napisaną, to nie ma co zwlekać z jej publikowaniem, więc wrzucam Wam kolejną część i mam nadzieję, że się spodoba.


Sprawdzała Oni i Ekucbbw.

Teściowa

Serce niemal podeszło mu do gardła, kiedy w drzwiach pojawiła się starsza kobieta patrząca na niego ni to ze zdziwieniem, ni to z irytacją. Była siódma wieczorem, jakiego innego powitania miał się spodziewać?, pomyślał, wsuwając drżące ręce w kieszenie kurtki. Dobrze wiedział, że nie pozostawił sobie żadnej drogi ucieczki. Skoro już powiedział „a”, wypadałoby też powiedzieć „b”. Jednak nieustępliwy wzrok pani Schneider w niczym mu nie pomagał.

sobota, 20 sierpnia 2016

Rozdział 28. (Americana)

Kochani, jedna z moich bet, Oni, niedawno założyła bloga i wystartowała z nowym opowiadaniem. Serdecznie Was do niej zapraszam, bo myślę, że naprawdę warto tam zajrzeć i przeczytać. :)  http://fake-sky.blogspot.com 

Sprawdzała Oni i Ekucbbw.

Coś się w nim zmieniło

Krajobraz za oknem coraz bardziej się zmieniał. Góry przeobrażały się w pagórki, a pagórki w łąki i pola uprawne, na których jeszcze zalegał śnieg. Ilość białych zwałów jednak z każdym kilometrem stopniowo się zmniejszała, aż wreszcie zniknęły, pozostawiając suche, zgniłozielone połacie. Słońce świeciło wysoko na niebie i gdyby nie bezlistne drzewa, łatwo można byłoby pomylić pory roku.

sobota, 6 sierpnia 2016

Rozdział 27. (Americana)

Sprawdzały Ekucbbw. i Oni. :) 

Rozgoryczony uśmiech

– Wow – rzucił Remigiusz, patrząc na biały bungalow z ogromnymi oknami, spadzistym, granatowym dachem i dwoma garażami. – Wczoraj nie wyglądał mi na zbyt bogatego gościa – mruknął Remek, wydymając wargi z zastanowieniem. Aleks musiał przyznać mu rację, na pewno nie spodziewał się takiego widoku. Nie chcąc jednak już dłużej czekać, bo i tak tłukli się trzydzieści minut taksówką, podszedł do ceglanego murku i zadzwonił. – Myślicie, że serio będą chcieli zacząć z nami współpracę? – odezwał się znów Remek. Gdy się denerwował, paplał, co mu ślina na język przynosiła, skazując ich na słuchanie swoich bezsensownych wywodów podczas półgodzinnej jazdy taryfą. Biedny, zestresowany Remigiusz mógł liczyć tylko na odpowiedzi Janka. Adam siedział cicho z nosem w telefonie, zażarcie esemesując z Olą, a Aleks już nawet nie udawał, że wszystko jest w porządku. Każdy zauważył jego nagłą zmianę, brak entuzjazmu i przygaśnięcie. W pewnym momencie, kiedy tak siedzieli w samochodzie, a taksówkarz ulitował się nad Remigiuszem, przejmując od Jasia pałeczkę głównego rozmówcy, Aleks poczuł dotyk na swojej dłoni. Spojrzał w dół, na rękę Schneidera i ich splatające się palce.

poniedziałek, 25 lipca 2016

Rozdział 26. (Americana)

Rozdział sprawdzony przez Ekucbbw. i Oni. 


Kraków

Kiedy znalazł się na peronie, z gitarą na plecach i czarną, wypchaną ubraniami torbą przy boku, poczuł się cholernie stary. Rozejrzał się dookoła, po dopiero co odremontowanym dworcu, a gdy jego wzrok padł na nowy pociąg Intercity o nieco futurystycznym wyglądzie, poczuł się jeszcze starzej.
Niby w jakim momencie PKP poszło tak do przodu? Kiedy zdążyli to wszystko odremontować i gdzie się podziały stare, śmierdzące pociągi TLK? Miał wrażenie, jakby w tej kwestii po prostu zasnął i obudził się w nowej rzeczywistości. Przecież jeszcze trzy lata temu, gdy wybrał się na wycieczkę nad morze, myślał że zdechnie w zakurzonym, nagrzewającym się jak piekarnik przedziale. A teraz przychodzi na dworzec i dowiaduje się, że, hej, nie zamarznie na śmierć, bo w pociągu mieli naprawdę przyzwoicie działające ogrzewanie (a gdyby latem chciał powtórzyć swoją wycieczkę nad morze, prawdopodobnie też by się nie ugotował, bo nowe pociągi wyposażono w klimatyzację). Może chociaż zapach w toaletach pozostanie niezmienny i przypomni mu o starych, dobrych Polskich Kolejach Państwowych.

sobota, 9 lipca 2016

Rozdział 25. (Americana)

Dziękuję Wam za wszystkie komentarze pod "Gówniarzem". Cieszę się, że to opowiadanie tak dobrze się przyjmuje (w szczególności, że przecież chodzi o Macieja, a wcześniej nikt go nie lubił). Na początku przyszłego tygodnia możecie się więc spodziewać trzeciego rozdziału, mam go już prawie napisanego.
A teraz zapraszam do czytania. :)

Sprawdzane przez Ekucbbw. i Oni, którym naprawdę bardzo dziękuję. :)


We troje

Poczuł, że zaczyna się coraz bardziej denerwować. Nie odpowiadał przez długą chwilę, a gdy spojrzenie Janka stało się bardziej ponaglające, zaczął się gorączkowo zastanawiać, nad odpowiedzią.

sobota, 25 czerwca 2016

Rozdział 24. (Americana)

Tym, którym zaczęły się wakacje, życzę wypoczynku i spędzenia wolnego czasu dokładnie tak jak chcecie. A pracującym wytrwałości i niewykańczających upałów. :) Jeżeli o mnie chodzi, to uwielbiam lato. Mam nadzieję, że w moim przypadku wolne dni zaowocują w nowych, lepszych opowiadaniach. ;)

Edit:
Zmieniłam trochę playlistę. Ze statystyk widzę, że często ją odpalacie, jeżeli więc brakowałoby Wam jakiegoś utworu albo mielibyście propozycje, co mogłabym do niej dodać, piszcie! :)

Sprawdzały Ekucbbw. i Oni. 

Niefortunne spotkanie

Uśmiechnął się pod nosem, patrząc na uśpioną twarz Jasia przyciskającego policzek do jego poduszki, którą też nieco obśliniał. Na pewno mu to rano wytknie, postanowił i podniósł się. Nerwowe poruszanie się podczas snu i pochrapywanie również, pomyślał z rozbawieniem. Chociaż musiał przyznać, że te wszystkie rzeczy, które Janek robił podczas snu, były całkiem urocze. I mimo że nigdy nie zastanawiał się, jak Schneider wygląda śpiąc, teraz już wiedział, że był to całkiem przyjemny widok. Nawet jeśli wliczało się do tego wszystkie zabawne odgłosy, które przy tym wydawał. Każde jego chrapnięcie, mlaśnięcie i sapnięcie wywoływało szeroki uśmiech ni to rozczulenia, ni rozbawienia na ustach Aleksa.

czwartek, 16 czerwca 2016

Rozdział 23. (Americana)

Rozdział byłby szybciej, niestety coś stało się z Facebookiem i nie mogłam pobrać pliku od Oni. Ale nic straconego, publikacja i tak wyszła wcześniej niż zazwyczaj. Dziękuję Wam bardzo za spory odzew pod ostatnią częścią, dawno już nie pisało mi się rozdziału tak przyjemnie i to głównie dlatego dwudziesty trzeci pojawia się szybciej. :)

Niedawno do swojego spisu opowiadań przywróciłam „Słońce za chmurami”, oczywiście nie wszystkie rozdziały. Jest to dla mnie bardzo ważny tekst, przy nim moje pisanie najbardziej ewoluowało i mam do niego największy sentyment. No i zresztą to właśnie dzięki „Słońcu” zaskarbiłam sobie tylu czytelników, dlatego pomyślałam, że warto go umieścić na tym blogu. Jeżeli chcecie sobie odświeżyć czy to komentarze, czy też pierwsze rozdziały – zapraszam, wystarczy wejść w zakładkę „spis opowiadań”. Stworzyłam również nową okładkę, jak Wam się podoba? 

Z innych informacji, za tydzień zaczynam wakacje (w końcu!), czekają mnie ostatnie w tej sesji egzaminy, które mam nadzieję że zdam, a później postaram się przysiąść i przygotować coś dla fanów ZTP. :) Liczę, że trochę stęskniliście się za tym opowiadaniem, bo ja bardzo. :D

Rozdział sprawdziły niezastąpione Ekucbbw. i Oni.


Szybko zerwany plaster

sobota, 11 czerwca 2016

Rozdział 22. (Americana)

W tym rozdziale ważną rolę odgrywa muzyka, a dokładniej jeden kawałek. Odsłuchanie go nie jest w żadnym wypadku potrzebne, jednak żeby nadać odpowiedniego klimatu, polecam pewien cover, który znajdziecie na mojej playliście pod numerkiem 17. Jest też załączony poniżej. Uważam, że pan, który go stworzył, jest genialny, dlatego polecam zajrzeć na jego kanał. Ma bardzo mało wyświetleń i polubień, co jest dla mnie rzeczą niezrozumiałą. :) 


Inna sprawa jest taka, że należą się ode mnie ogromne podziękowania dla Oni, która uświadomiła mi kilka spraw związanych z nutami. Ja z tworzeniem muzyki nie mam nic wspólnego, niewiele też o tym wiem, dlatego bardzo dziękuję za Twoje wykłady. :) Pomogły mi. 
I już nie przedłużając, zapraszam na rozdział. 

Sprawdziły Ekucbbw. i Oni. 


Wścibska, ruda, wiktoriańska panna

sobota, 4 czerwca 2016

Rozdział 21. (Americana)

Jak już pisałam na fanpejdżu, wraz z tym rozdziałem "Americana" staje się najdłuższym opowiadaniem, jakie napisałam od kilku lat. Dłuższe było tylko "Zostawić rzeczywistość", przez które ten blog został powołany do życia. ;) A to jeszcze nie koniec, wciąż nie potrafię oszacować ile rozdziałów zostało nam do końca, mimo że fabułę już całą opracowałam. Mam jednak nadzieję, że zostaniecie z Aleksem i Jasiem do ostatniego rozdziału. :)

Sprawdzały Ekucbbw. i Oni.

Zakorzeniony strach

sobota, 28 maja 2016

Rozdział 20. (Americana)

Dziękuję za wszystkie komentarze. :) 

Rozdział sprawdzały Ekucbbw. i Oni. 

Bartek

– Już myślałem, że do mnie nie przyjdziesz – odezwał się Maciej, kiedy Aleks podszedł do stolika i odsunął sobie krzesło.
– Aż tak się za mną stęskniłeś? – zapytał, unosząc brew. Jakoś w ogóle już mu nie zależało na rozmowie z tym mężczyzną, ale nie mógł sobie odmówić zrobienia Jankowi na złość. W szczególności, że nie znajdowali się wcale tak daleko od baru, chłopak miał na nich stamtąd idealny widok.

piątek, 20 maja 2016

Rozdział 19. (Americana)

Szczerze mówiąc, nie myślałam, że dodam rozdział w tym tygodniu. Chciałam całkowicie skupić się na „Akademiku” (tak się skupiłam, że napisałam tylko jeden rozdział), ale nie będę ukrywać, że rosnące zainteresowanie „Americaną” obudziło moją wenę. :) Jestem dość przekupna, nic już na to nie poradzę. :D Przez Was nie mogłam się skupić na czymkolwiek innym, mimo że naprawdę próbowałam. ;)

Edit: Wczoraj liczba wejść na bloga przekroczyła 1300 wyświetleń. Nie wiem jak, co i kiedy, ale jestem tym naprawdę bardzo mile zaskoczona. To z pewnością dzienny rekord zostawic-rzeczywistosc, tyle wyszukiwań w Googlach to ja jeszcze nigdy nie miałam. :) Cieszę się, że tak tłumnie tu zaglądacie, to z pewnością bardzo mnie motywuje.
Dodatkowo, nie wiem czy zaglądacie na mojego fanpage'a, ale wrzuciłam tam krótką notkę (zainteresowanych odsyłam tutaj). Skończyłam Akademik, a więc mogę skupić się na Americanie. Nie wiem kiedy udostępnię tekst, wszystko zależy od tego jak długo będą trwały poprawki. ;)

Sprawdzały Ekucbbw. i Oni, za co jak zawsze jestem im bardzo wdzięczna. :)

Whisky z colą, gin z tonikiem

sobota, 14 maja 2016

Rozdział 18. (Americana)

Na samym początku muszę Wam bardzo podziękować za komentarze pod poprzednim dodatkiem do opowiadania. Jesteście świetni. :)
Druga sprawa dotyczy dziewiętnastego rozdziału. Te osoby, które śledzą mojego fanpage'a, wiedzą już zapewne, że kolejna publikacja może pojawić się z lekkim opóźnieniem. Obecnie piszę dwa opowiadania; Americanę i Akademik. To drugie zbliża się do końca, zostały mi do napisania dosłownie trzy rozdziały, dlatego też ciężko jest mi się teraz skupić na Americanie. Jeżeli poświęciłabym cały swój czas, myślę, że dość sprawnie zakończyłabym sprawę Akademika, a później już mogłabym całkowicie skupić się na Americanie. Nie chcę, by któryś z tych tekstów ucierpiał z powodu mojego roztargnienia, myślę że to zrozumiecie. 
Już nie przedłużając, zapraszam wszystkich na rozdział. :) 

Sprawdziły Ekucbbw. i Oni.

Madame Euliette

czwartek, 5 maja 2016

Americana: Dom pełen wspomnień

Dzisiaj przychodzę do Was z czymś zupełnie innym. Jest to dodatek do "Americany", którego teoretycznie można czytać, nie znając tekstu przewodniego. Ma on oczywiście o wiele więcej sensu, jeżeli kojarzy się już bohaterów opowiadania i wie z jakimi problemami się borykają. 
Zapraszam serdecznie do czytania i mam szczerą nadzieję, że zaczniecie przez to zupełnie inaczej postrzegać postacie "Americany". Nie lubię prosić o komentarze i zazwyczaj tego po prostu nie robię, ale teraz chciałabym się dowiedzieć, jakie emocje w Was wzbudził ten (wcale nie taki krótki) dodatek. Jeżeli więc macie chwilę czasu, naskrobcie mi chociaż jedno zdanie, będę bardzo wdzięczna. :) Tylko tak dowiem się, czy mój cel został osiągnięty.

Betowały Ekuccbw. i Oni. 

Dom pełen wspomnień

piątek, 29 kwietnia 2016

Rozdział 17. (Americana)

Dziękuję za komentarze i zapraszam do czytania. :)

Sprawdzały Ekucbbw. i Oni, którym, jak zawsze zresztą, bardzo dziękuję za pomoc.

Podręcznik do nauki nut

Wszystko, co dobre, zawsze szybko się kończy – stara, ale wcale nie tak głupia prawda, pomyślał Aleks, kiedy leżał przy Piotrku w drugi dzień świąt. Pewnie nabawią się przez to całe Boże Narodzenie jakichś chorób żołądka, cukrzycy albo i nawet raka od tej chemii, jaką w siebie wcisnęli, ale żaden z nich nie narzekał.
– Nie bolą cię zęby? – zapytał, jednym okiem oglądając „Ekspres polarny”, a drugim zerkając na brata, który wydawał się wciągnąć w bajkę.

piątek, 22 kwietnia 2016

Rozdział 16. (Americana)

Już od jakiegoś czasu na blogu wisi ankieta, wciąż jednak zapominam Wam o tym napisać i zachęcić Was do zagłosowania. Robię więc to teraz, bo, nie będę ukrywać, czuję się trochę winna, że tyle opowiadań na tym blogu zostało rozpoczętych i tak mało doczekało swojego końca. Na razie oczywiście nie będę się podejmować żadnych innych tekstów, "Americana" i "Akademik" w zupełności mi wystarczą. :)

Rozdział betowały Ekucbbw. i Oni, którym serdecznie dziękuję. ;)

Plastikowa choinka, czekoladopodobny Gwiazdor i pizza na Wigilię

Mój banner:

Mój banner:
Zdjęcia opublikowane na blogu nie są moją własnością. Nie mam żadnych korzyści finansowych z powodu umieszczenia ich na stronie.