Tak jak obiecałam w poprzedniej notce - to jeszcze nie koniec Gówniarza. :) Przed chwilą opublikowałam na platformie beezar.pl e-booka z dodatkowym, 36 rozdziałem (tak samo jak to zrobiłam z Americaną). Włożyłam w Gówniarza masę wysiłku, pisałam go wtedy, kiedy nie powinnam nawet myśleć o pisaniu opowiadań, dlatego jeżeli ktoś chciałby mi podziękować, może wesprzeć mnie tymi paroma złotymi i zarazem przeczytać jeszcze jeden rozdział. Jak już powiedziałam, nie przerzucę się jedynie na pisanie e-booków, a moją twórczość wciąż możecie dorwać na blogu. Tak samo nie usunę stąd Gówniarza, o to się nie bójcie ;). Pisanie jednak pochłania masę czasu, dlatego myślę, że taki układ z e-bookiem i nigdzie nie publikowanym rozdziałem jest całkiem sprawiedliwy.
Dodatkowo (tak, to jeszcze nie koniec :D) po przeczytaniu tego rozdziału pewnie zorientujecie się, jaką następną wariację planuję z Filipem i Maciejem. Znajduje się tam dość wyraźna podpowiedź tego, co już zaczęło powstawać.
A jak Wam się podoba okładka?
Edit: Plus w poprzednim rozdziale kompletnie zapomniałam o zamieszczeniu Wam piosenki, dzięki której napisałam sceny nocno-poranne. Warto sobie puścić, utwór (mam nadzieję) nadaje świetny klimat. :)

