Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Słońce za chmurami. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Słońce za chmurami. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 24 grudnia 2012

Koko (Słońce za chmurami)

A oto kolejny fanfik konkursowy, napisany przez Koko :)

Martyna spóźniła się na pierwszą lekcję, a jakby tego było mało, po drodze do klasy spotkała swojego przełożonego. Wicedyrektor Pikol nie należał do najsympatyczniejszych ludzi. Specyficzny, stary kawaler wprowadził do ich liceum rygor, którego ta szkoła nie znała od naprawdę dawna. 
— Dzień dobry! — przywitała się Martyna, starając się uśmiechnąć.
— Dzień dobry — padła odpowiedź, a wicedyrektor obdarzył ją twardym, czujnym spojrzeniem. Miał niewielkie, ale bardzo bystre oczy i często powtarzał, że wie o wszystkim, co dzieje się w jego szkole. Zawsze mówił, że to jego szkoła. Trudno się zresztą dziwić, w pewnym stopniu była jego domem. Spędzał w niej większość swojego czasu — dyżury zaczynał o ósmej trzydzieści, a kończył dopiero o dziewiętnastej. Sprawdzał dzienniki, jeździł na kursy, nadzorował nauczycieli, a nawet kontrolował księgową i poprawiał po niej rachunki. Był profesorem matematyki, do reszty pochłoniętym jednak każdą dziedziną nauki. Sam siebie nazywał człowiekiem renesansu. Nie było już takich ludzi jak on. Solidnych, wytrwałych i uczciwych. Zdecydowanie nie było.

piątek, 7 grudnia 2012

Konkurs!

Ogłaszam konkurs fanfikowy, w którym do wygrania jest książka "Słońce za chmurami".
Z doświadczenia wiem, że pisanie nie jest taką prostą sprawą, więc wyznaczam termin do końca stycznia. Niecałe dwa miesiące powinny Wam wystarczyć na napisanie jakiejś krótkiej historyjki. 
Zasady są proste: fanfik ma dotyczyć któregoś z opowiadań opublikowanego na tym blogu (albo może też być mieszaniną ich wszystkich, ja jestem otwarta na propozycje :)). Autor najciekawszego z tekstów wygra egzemplarz "Słońca za chmurami". Pamiętajcie jednak, że w tym konkursie nikt nie pozostaje bez nagrody ;)

poniedziałek, 26 listopada 2012

Konkurs

Mam jeden wolny egzemplarz mojej powieści "Słońce za chmurami", tak więc powstał pomysł na zorganizowanie konkursu :) Nagrodą będzie książka. Pytanie tylko, jaki konkurs? Tu już Wy musicie zadecydować: wolelibyście konkurs fanfikowy czy fanartowy? Niestety nie mogę przeprowadzić obu ze względu na to, że nagroda jest tylko jedna, a połączenie tych dwóch sprawiłoby, że wyłowienie zwycięscy stałoby się ciężkie.
Głosy oddawajcie w sondzie, która znajduje się po prawej stronie :) Może ktoś z Was zrobiłby sobie prezent poświąteczny ;).

Konkurs dotyczyłby oczywiście fanfika/fanarta do któregoś z opowiadań napisanych przeze mnie. Zapraszam do oddania głosu.

sobota, 3 listopada 2012

Książka już jest

Niedawno w sklepie internetowym wydawnictwa pojawiła się nowa pozycja. Muszę przyznać, że TCD zrobiło mi świetny prezent na urodziny.
"Słońce za chmurami" znajdziecie do kupienia tutaj:

piątek, 12 października 2012

Kolejna zapowiedź "Słońca za chmurami"


Zapowiedź pojawiła się na stronie sklepu wydawnictwa, tak więc już niedługo :) Mogę Wam jeszcze przekazać, że jeżeli ktoś wybiera się na konwent "Baka" we Wrocławiu (20-21.10), będzie mógł zakupić tam "Słońce za chmurami", a także inne produkty The Cold Desire. Na początku też miałam pojawić się na tym konwencie, jednak ciężko jest mi pogodzić taki wyjazd z życiem prywatnym. Ale jak nie ten, to inny, prawda? :)

niedziela, 23 września 2012

Pierwsza zapowiedź "Słońca za chmurami"

No i już jest :) Pierwsza zapowiedź mojej książki, którą możecie odnaleźć pod tym linkiem: http://www.facebook.com/photo.php?fbid=443338809038751&set=a.366495340056432.79998.202438569795444&type=1&theater
Znajduje się to na fanpage'u wydawnictwa The Cold Desire, który oczywiście zapraszam do polubienia :) Może również ktoś z Was skusiłby się na udział w konkursie? 
Będę Was na bieżąco informować o wszelkich zapowiedziach i o dacie premiery :)
Słońce za chmurami od dnia dzisiejszego znika z mojego bloga.

EDIT:
Przed chwilą założyłam swojego fanpage'a /Dream (zostawić-rzeczywistość)/ na którym będą publikowane różne ciekawostki dotyczące bloga, pisane rozdziały, informacje do opowiadań i oczywiście proces wydawniczy Słońca za chmurami. Tak więc zapraszam do polubienia :)
Jeszcze tam jest lekki bałagan, ale wszystko z czasem poukładam ;)

wtorek, 27 grudnia 2011

Rozdział 10. (Słońce za chmurami)

Rozdział 10. Bo tak naprawdę coś nas jeszcze łączy

Przeżuwał dewolaja, nie mogąc przy tym powstrzymać uśmiechu cisnącego mu się na usta. Wczoraj przeżył chyba jedną z najcudowniejszych nocy… I jeszcze ten poranek spędzony na bardzo aktywnych ćwiczeniach z Mateuszem. Czuł się tak, jakby z powrotem miał dwadzieścia lat na karku i jakby mógł uprawiać seks kilka razy pod rząd. Chociaż, może to była zasługa tego chłopaka? Ciężko zaprzeczyć, że był bardzo pociągającym młodym mężczyzną o cudownym ciele. A gdy pomyśleć jeszcze o tym tatuażu…
- Rafał, co się szczerzysz do talerza? – Wyrwany z zamyślenia spojrzał na Mariannę, poprawiającą sobie nieco za obcisłą bluzkę. Zawsze nosiła ubrania o rozmiar mniejsze, zupełnie jakby miało to ukryć jej tuszę. – Martynko, jesteś pewna, że nic dzisiaj nie pił?

niedziela, 11 grudnia 2011

Rozdział 9. (Słońce za chmurami)

Rozdział 9. Wijący się smok

Jego wzrok mimowolnie prześlizgnął się po sylwetce byłego kochanka, a serce zaczęło bić szybciej. Przełknął ślinę, niezbyt wiedząc jak się zachować. Czy normalne przywitanie pasowałoby po tym ich dosyć głośnym i niezbyt miłym rozstaniu?
Poczuł się nagle jak idiota, gdy tak stał, wpatrując się w Marcina. Musiał jednak przyznać, że z biegiem czasu mężczyzna wyprzystojniał. Nabrał ostrych rys twarzy i nawet te zmarszczki w kącikach oczu dodawały mu pewnego uroku.
- Jeny, ile to lat? – zapytał były kochanek z niedowierzaniem, przytulając nagle zdziwionego Rafała i przyjacielsko poklepując go przy tym po plecach. Mężczyzna na początku stał jak sparaliżowany, wdychając mocny, męski zapach, który go otoczył, dopiero później zreflektował się i odpowiedział na uścisk.

poniedziałek, 5 grudnia 2011

Rozdział 8. (Słońce za chmurami)

Rozdział 8. Nie lubię poniedziałku i byle do piątku, inaczej niespodzianka w klubie

Piskliwy dźwięk budzika o niemoralnej godzinie. Wyciągnięcie ręki w stronę telefonu, wyłączenie głośnika i błoga, złudnie spokojna cisza w mieszkaniu. Jeszcze pięć minut, pięć. I już, już wstaje.
Łokieć wbijający mu się pomiędzy żebra, próbujący go dobudzić. Zaspany głos żony, znienawidzone słowo „wstawaj”, zawsze takie samo. Zawsze wypowiedziane tym samym tonem, tym samym zaspanym głosem.
A już myślał, że przez weekend udało mu się uciec monotonii, gdy ta dopada go w poniedziałkowy poranek.
Wstał, a w głowie kołatało mu się jedno zdanie: „Nie lubię poniedziałku”, zaczerpnięte ze słynnego, jego zdaniem, całkiem dobrego, polskiego filmu.
Spojrzał na swoje odbicie w lustrze. Zaspane oczy, potargane włosy i ten tępy wyraz twarzy. Nienawidził wcześnie wstawać. Martyna często mu wytykała, że gdyby mógł to przespałby całe życie. Pewnie i tak… Uwielbiał spać, bo tylko wtedy mógł uciec od tego, co miał w rzeczywistości.

niedziela, 27 listopada 2011

Rozdział 7. (Słońce za chmurami)

Betowała Koko.

***
Rozdział 7. Jak u mamy

 - Cześć, fajnie cię zobaczyć – uśmiechnął się i podał mu rękę, wciąż będąc pod wrażeniem wyglądu Rafała... Nigdy by się nie spodziewał, że może on tak wyglądać! Wyobrażał go sobie jako siwiejącego, a może i nawet łysiejącego faceta z mięśniem piwnym, który nie był zbyt atrakcyjny.
Ale teraz nie mógł oderwać od niego wzroku.
Brunet odpowiedział na uśmiech, ściskając jego dłoń. Chyba się trochę denerwował, ale starał się to ukrywać.
 - Mat, mam wziąć twoją gitarę? – odezwał się nagle Bartek, spoglądając na Rafała pogodnym spojrzeniem spod grzywki.

sobota, 19 listopada 2011

Rozdział 6 (Słońce za chmurami)

Rozdział 6. Anyway you want it

Opierał głowę na ręce, z uśmiechem spoglądając na kinowy ekran, gdzie wyświetlana była jakaś komedia romantyczna. Nie skupiał się na filmie, nie wiedział nawet, o co w nim chodziło. Obraz zwyczajnie przelatywał mu przed oczami, a on zdawał się go nie zauważać. Ignorował nawet ściskającą jego nadgarstek dłoń Martyny i komentarze kobiety na temat filmu. Był myślami zbyt daleko od sali kinowej, żeby się tym przejmować.
Uśmiechnął się pod nosem na wspomnienie wczorajszego wieczoru.
Dawno nie był tak podniecony, ostatni raz tak się czuł, gdy był z Marcinem, czyli naprawdę dawno temu.

sobota, 5 listopada 2011

Rozdział 5 (Słońce za chmurami)

Rozdział 5. Ułamek sekundy

- Ja pierdolę, zabiję go, kurwa! – zasyczał wysoki rudzielec, chodząc w kółko; od jednej ściany garażu, do drugiej. Mateusz westchnął, wyciągając się na obdrapanej kanapie. Wiedział, że Krzychu się spóźni. W końcu on jako jedyny z ich czwórki miał rodzinę. Co prawda to tylko żona w ciąży (która, tak nawiasem, niedługo urodzi), ale musiał tę żonę utrzymywać. Dlatego łapał się każdej możliwej pracy.
- Daj spokój, Rudy – mruknął Kędzior, dając krótki, popisowy numer na swojej perkusji. – Zacznijmy bez niego – wzruszył ramionami, odgarniając swoje kręcone, przydługie włosy.
- Ta, bez gitary prowadzącej – mruknął Mateusz, czując się bardzo śpiący. A mógł być dzisiaj w Przystani!

wtorek, 1 listopada 2011

Rozdział 4 (Słońce za chmurami)

Rozdział 4. Normalny dzień z życia przyszłej gwiazdy rocka i luźne rozmowy na czacie

- Rafał! – uchylił powoli zaspane oczy, automatycznie spoglądając na zegarek. Dochodziła siódma, a ona już wrzeszczała! Miał dzisiaj wolny dzień i nawet pospać nie mógł… - Rafał, no! – wołanie niestety się ponowiło, a już miał nadzieję, że jak nie da znaku życia, to Martyna da sobie spokój.
- Co? – jęknął, odrzucając kołdrę. Chyba nie będzie mu dane dłużej pospać.
- Nie możesz po sobie sprzątać? Wszystko ja mam za ciebie robić? Ile ty masz lat!? – w takich momentach wcale nie było mu jej żal, że jest skazana na niego. Ale tylko w takich momentach, zazwyczaj była kochaną, słodką żoną… To, że nazbyt się czepiała (zapewne po mamusi) i zawsze musiała mieć to, co chce, to inna sprawa.

niedziela, 16 października 2011

Fanart od Kkohaku (RafałxMateusz)

Kkohaku narysowała dla mnie Rafała i Mateusza ze Słońca za chmurami. Rysunek widnieje również w nowym nagłówku, także zrobionym przez Kkohaku :) 


Kliknij, żeby powiększyć

środa, 12 października 2011

Rozdział 3 (Słońce za chmurami)

Rozdział 3. Marianka, czyli jak przetrwać obiad u teściowej

Mieszał ze znużeniem kawę, wpatrując się we własne dłonie.
- Coś się stało – stwierdził Gracjan, uważnie obserwując brata. – Powiesz mi wreszcie, co to takiego?
- Nic – odetchnął ciężko, wymuszając uśmiech. – Naprawdę, to nic – zapewnił go, łapiąc szklankę w dłoń. – I co, masz wreszcie kogoś? – zmienił temat, posyłając bratu zainteresowane spojrzenie.
Tak jak szło mu łatwo kłamanie prosto w oczy Martynie, tak nie potrafił kłamać Gracjanowi. Zresztą, wydawało mu się niemożliwe oszukanie brata.
- Nie. – Mężczyzna zaśmiał się, pocierając nerwowo kark.

środa, 5 października 2011

Słońce za chmurami

Ostrzeżenia: wulgaryzmy, opisy erotyczne
Status: zakończone
Gatunek: obyczajowe
Rok rozpoczęcia i zakończenia publikacji: 2011-2012
Rating: +18


Mógł przecież podejrzewać, jak ojciec na to zareaguje, jednak nie dopuszczał do siebie takich myśli. Miał nadzieję, że zrozumie... Nie zrozumiał.

Rafał za kilka miesięcy skończy trzydzieści osiem lat, a jak sam uważa, to prawie połowa życia… Zmarnowana połowa życia.
Bo właściwie, co takiego osiągnął? Ma najnudniejszą pracę pod słońcem i wcale tak dużo nie zarabia. Jeździ starą, poobijaną Cordobą i mieszka w komunalnym wieżowcu, który – co mężczyzna ciągle powtarza – w każdej chwili może się rozpaść, w końcu już nawet winda niedomaga.

Słońce za chmurami - zwiastun

wtorek, 4 października 2011

Rozdział 2 (Słońce za chmurami)

Rozdział 2. „Pedalstwa mu się zachciało”

- Mamusia zaprosiła nas jutro na obiad – powiedziała Martyna, będąc jeszcze w przedpokoju. Rafał westchnął ciężko, przykrywając się kołdrą. Już wiedział, jak ten jutrzejszy obiad u „mamusi” będzie wyglądać.
Same niewygodne pytania, nakłanianie, próba przekonania go, że zbliża się czterdziestka, a następnie pięćdziesiątka i tak do grobu… No i oczywiście stały punkt programu – kto się nimi zaopiekuje na starość, jeżeli nie dzieci?
Obiad to tylko przykrywka.

wtorek, 27 września 2011

Rozdział 1 (Słońce za chmurami)

Rozdział 1. Rutyna zabija powoli

Srebrna, nieco poobijana Cordoba Vario podjechała na parking tuż pod starym, komunalnym wieżowcem. Mężczyzna w środku zerknął na budynek, krzywiąc się nieco. Opadł na oparcie fotela, wzdychając ciężko. Nie chciał wysiadać… Już wolał wracać do pracy, do tej swojej nudnej, papierkowej roboty.
Przetarł zmęczoną twarz, znów spoglądając na blok, tym razem jego wzrok zatrzymał się gdzieś w okolicach siódmego piętra. Przeżywał taką walkę ze sobą niemal codziennie. Codziennie zastanawiał się czy naprawdę chce tam iść i udawać. Udawać, że ją kocha tak, jak ona kocha jego.

czwartek, 22 września 2011

Prolog (Słońce za chmurami)

Prolog
Spojrzał na Marcina, uśmiechając się delikatnie i odwzajemniając uścisk dłoni. Przesunął kciukiem po szorstkiej, lekko spoconej skórze, z powrotem spuszczając wzrok na własne buty. Ciężko było uwierzyć w to, że Marcin był… pedałem. Bo na pedała nie wyglądał! Przecież pedały zawsze kojarzyły mu się z przegiętymi ciotuniami wymachującymi rękami na wszystkie strony.
Zresztą… On przecież też nie przypominał pedała, a wszystko wskazywało na to, że nim był. Przynajmniej przez ostatnie wydarzenia nie mógł już nawet temu zaprzeczyć.
Skrzywił się nieco. Jeszcze niedawno tak się przed tym bronił. Miał nadzieję, że może jest inaczej. Bo nie mógł być inny, nie mógł odstawać. Ale Marcin mu pomógł. Chyba. Sam już nie wiedział czy to była pomoc, czy może tylko jeszcze bardziej go pogrążył, wiedział jednak jedno: uwielbiał spędzać z nim czas, tak jak się spędza z dziewczyną... Marcin z pewnością zabiłby go za porównanie do płci pięknej, ale nie miał pojęcia, jak to inaczej określić.

Mój banner:

Mój banner:
Zdjęcia opublikowane na blogu nie są moją własnością. Nie mam żadnych korzyści finansowych z powodu umieszczenia ich na stronie.