piątek, 2 grudnia 2016

Rozdział 19. (Gówniarz)

Dzisiaj trochę krócej niż zazwyczaj, ale kolejny rozdział nadrobi swoją długością. ;) Co jeszcze tyczy się poprzedniej części - chciałam ją poprawić, zanim opublikuję tę, ale niestety nie miałam na to czasu. Na dniach wrzucę więc poprawiony osiemnasty rozdział, nie będą to jednak wielkie zmiany. :) 

Sprawdzała Ekucbbw.

Pięćdziesięciolatek

Zawsze cenił sobie spokój i przestrzeń osobistą. Odkąd pamiętał, potrzebował jej, aby dobrze funkcjonować. Nie był osobą zbyt społeczną, za tę część zawsze odpowiadał Maciej. Kiedy więc go zabrakło, zabrakło też socjalizacji Łukasza z innymi. Nie, żeby mu to przeszkadzało, zawsze potrafił znaleźć sobie zajęcie, a gdy pojawiły się dzieci, naprawdę przestał narzekać na wolny czas. Nie był idealnym ojcem, nie raz miał ochotę po prostu wyjść, trzasnąć drzwiami i siłą wyrwać kilka wolnych chwil dla regeneracji.

sobota, 26 listopada 2016

Rozdział 18. (Gówniarz)

Dziękuję za wszystkie komentarze. :) Rozdział znów niebetowany, chciałam jednak wstawić go jak najszybciej, bo obiecałam Wam już go na fanpejdżu. Gdy więc Ekucbbw. upora się ze sprawdzeniem, szybko podmienię.

Dobry trip i Błażejowa Jednia

Pochylił się nad bletką i szybkim, sprawnym ruchem zwinął ją z grubą zawartością w środku. Polizał jeszcze jej brzegi, żeby skleić z resztą cienkiego papieru, a następnie skręcił jej koniuszek i spojrzał na gotowego do zapalenia jointa. Obrócił go w palcach, marszcząc brwi z zastanowieniem, niczym największy myśliciel epoki.
– Kurwa mać, znowu zeżarłeś cały chleb! – usłyszał krzyk ojca z kuchni, na co aż zacisnął mocno zęby. Cały dzień chodził poirytowany i obawiał się, że wystarczy najmniejsza rzecz, aby odpalić zapalnik.

sobota, 19 listopada 2016

Rozdział 17. (Gówniarz)

Ślicznie dziękuję za wszystkie komentarze pod poprzednim rozdziałem. :) Mam nadzieję, że udało mi się Was mocno zarazić "Gówniarzem", bo zdałam sobie sprawę, że zaczyna mi się on rozciągać i tak jak w przypadku "Americany", tak i tutaj trochę pozmieniały się początkowe założenia. Jeszcze długo więc się chyba z "Gówniarzem" nie pożegnamy.

EDIT: Kochani, właśnie zebrałam wszystkie rozdziały Za trzy punkty i umieściłam je w jednym pliku. Dorwiecie go tutaj. Nie jest to zbyt dopracowany ebook, bo szczerze mówiąc tylko skopiowałam treść, sformatowałam, aby dało się czytać i wrzuciłam na beezara. Ale jest darmowy, więc jeżeli ktoś chciałby mieć ten tekst w jednym miejscu, można pobrać. :) 

Rozdział sprawdzała Ekucbbw.

Szeryf Maciej zawsze na posterunku

piątek, 11 listopada 2016

Rozdział 16. (Gówniarz)

Pomyślałam, że moje e-booki zasługują na odpowiednie, osobne miejsce, żeby nie trzeba było szukać fragmentów po całym zostawic-rzeczywistosc. Zebrało mi się już trochę pozycji i powoli powstają nowe, właśnie dlatego powstało dream-wydaje.blogspot.com. Znajdziecie tam również zapowiedzi nadchodzących publikacji, a więc warto śledzić! :)
A teraz już nie przedłużając, zapraszam na rozdział. 

Betowała Ekucbbw.

Kolidując z otoczeniem

Nie miał nikogo. Przez ostatnie lata żył jedynie na trasie praca-dom, nie utrzymywał kontaktów z dawnymi znajomymi, nie poznawał nikogo nowego... Z Darią całkowicie zamknęli się w czterech ścianach, sami postawili siebie w sytuacji, w której byli jedynymi osobami, z jakimi spędzali czas. Już wcześniej wiedział, że to niczego dobrego nie przyniesie, ale czy coś zrobił? Czy zrobił cokolwiek w swoim życiu, prócz spłodzenia dzieci? Pamiętał, jak kiedyś w ramach żartu powiedział, że już dziadzieją; dość nieśmiało zasugerował także spotkanie z dawnymi znajomymi. Darii było dobrze w obecnym układzie, chociaż pewnie gdyby bardziej ją przyciskał, może i wychodziliby do ludzi. Jako rodzice nie musieli przecież rezygnować z życia... Mimo to – zrezygnowali.

sobota, 5 listopada 2016

Rozdział 15. (Gówniarz)

Bardzo zależało mi na tym, aby rozdział ukazał się wczoraj. Chciałam sobie zrobić prezent urodzinowy, jednak niestety się przeliczyłam. To najdłuższa część "Gówniarza", mogłabym ją spokojnie podzielić na pół,  ale wtedy te rozdziały byłyby niekompletne. Wrzucam więc trochę później niż zamierzałam.
Dziękuję jeszcze za wszystkie komentarze pod poprzednimi publikacjami. Zawsze uwielbiałam pisanie i blogowanie, ale muszę przyznać, że teraz jest jeszcze przyjemniej. :D Mam nadzieję, że długość tej części zrekompensuje Wam czekanie. ;) 

Sprawdzała Ekucbbw., dziękuję. <3 

Dwoje Wyszyńskich i jeden Wilczyński

Zlustrował niechętnym spojrzeniem ludzi znajdujących się w pomieszczeniu, żeby zaraz upić trochę piwa z puszki, którą od dłuższej chwili trzymał. Po ostatnim wieczorze w Heaven miał naprawdę dość alkoholu, ale mimo to nie wykazał się żadną asertywnością, kiedy Łysy wcisnął mu Tyskie w dłoń.

Mój banner:

Mój banner:
Zdjęcia opublikowane na blogu nie są moją własnością. Nie mam żadnych korzyści finansowych z powodu umieszczenia ich na stronie.