piątek, 29 kwietnia 2016

Rozdział 17. (Americana)

Dziękuję za komentarze i zapraszam do czytania. :)

Sprawdzały Ekucbbw. i Oni, którym, jak zawsze zresztą, bardzo dziękuję za pomoc.

Podręcznik do nauki nut

Wszystko, co dobre, zawsze szybko się kończy – stara, ale wcale nie tak głupia prawda, pomyślał Aleks, kiedy leżał przy Piotrku w drugi dzień świąt. Pewnie nabawią się przez to całe Boże Narodzenie jakichś chorób żołądka, cukrzycy albo i nawet raka od tej chemii, jaką w siebie wcisnęli, ale żaden z nich nie narzekał.
– Nie bolą cię zęby? – zapytał, jednym okiem oglądając „Ekspres polarny”, a drugim zerkając na brata, który wydawał się wciągnąć w bajkę.

piątek, 22 kwietnia 2016

Rozdział 16. (Americana)

Już od jakiegoś czasu na blogu wisi ankieta, wciąż jednak zapominam Wam o tym napisać i zachęcić Was do zagłosowania. Robię więc to teraz, bo, nie będę ukrywać, czuję się trochę winna, że tyle opowiadań na tym blogu zostało rozpoczętych i tak mało doczekało swojego końca. Na razie oczywiście nie będę się podejmować żadnych innych tekstów, "Americana" i "Akademik" w zupełności mi wystarczą. :)

Rozdział betowały Ekucbbw. i Oni, którym serdecznie dziękuję. ;)

Plastikowa choinka, czekoladopodobny Gwiazdor i pizza na Wigilię

piątek, 15 kwietnia 2016

Rozdział 15. (Americana)

Ci, którzy przeglądają mój fanpage, wiedzą, że ten rozdział należy do najdłuższych w historii "Amiericany". A więc żadnych zażaleń co do długości nie przyjmuję. :D
Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze, zarówno pod poprzednim rozdziałem, jak i pod informacją o "Akademiku". Pomogliście mi trochę w doborze okładki. Dla chętnych - zedytowałam post i wrzuciłam projekt, który raczej wykorzystam przy publikacji tekstu. Będę wdzięczna, jeżeli zerkniecie i wyrazicie swoją opinię na jego temat. :)
A teraz już bez rozwlekania się: zapraszam do czytania. :)



Samochodowe rozmowy

niedziela, 10 kwietnia 2016

Akademik w formie e-booka

Kilka postów temu pisałam, że nie wiem do końca jaki los spotka „Akademik”. Namyśliłam się i jestem już pewna, że opublikuję go w formie e-booka. Tekst pisze mi się w miarę dobrze, właśnie kończę szósty rozdział. Myślę, że całość domknie się dziewięciu-dziesięciu rozdziałach, czyli będzie liczyć jakieś sześćdziesiąt stron tekstu w Wordzie (bez interlinii i czcionką rozmiaru 12). Później podam Wam ilość słów, żebyście mieli wiarygodną miarę. Jeżeli utrzymam takie tempo, jakie mam teraz, myślę że w maju będzie już dostępny. Nie chcę nic sobie jednak narzucać, bo do „Akademika” wracam tylko i wyłącznie wtedy, gdy mam ochotę. Wolę się nie zniechęcać, przez to jeszcze mogłaby mi się obrzydzić „Americana”. ;)

czwartek, 7 kwietnia 2016

Rozdział 14. (Americana)

Przychodzę do Was trochę wcześniej z rozdziałem, mam nadzieję, że nikt nie będzie narzekać. :) Jak zawsze bardzo dziękuję za wszystkie komentarze pod poprzednią publikacją, Wasze domysły są naprawdę motywujące. Aż chce mi się pisać kolejne części. ;)

Rozdział betowały Ekucbbw. i Oni.

Heaven

Poranek (albo raczej południe) był, o dziwo, całkiem normalny. Aleks nie czuł się niezręcznie w obecności brata; miał wrażenie, jakby wcale nie znali się kilka dni, a znacznie dłużej. Piotrek był całkiem miłym chłopcem, słuchał go uważnie, nie wybrzydzał przy jedzeniu, a po śniadaniu nawet pozmywał naczynia, nie wnosząc przed tym chociażby słowa sprzeciwu.

Mój banner:

Mój banner:

Obserwatorzy

Zdjęcia opublikowane na blogu nie są moją własnością. Nie mam żadnych korzyści finansowych z powodu umieszczenia ich na stronie.