piątek, 20 maja 2016

Rozdział 19. (Americana)

Szczerze mówiąc, nie myślałam, że dodam rozdział w tym tygodniu. Chciałam całkowicie skupić się na „Akademiku” (tak się skupiłam, że napisałam tylko jeden rozdział), ale nie będę ukrywać, że rosnące zainteresowanie „Americaną” obudziło moją wenę. :) Jestem dość przekupna, nic już na to nie poradzę. :D Przez Was nie mogłam się skupić na czymkolwiek innym, mimo że naprawdę próbowałam. ;)

Edit: Wczoraj liczba wejść na bloga przekroczyła 1300 wyświetleń. Nie wiem jak, co i kiedy, ale jestem tym naprawdę bardzo mile zaskoczona. To z pewnością dzienny rekord zostawic-rzeczywistosc, tyle wyszukiwań w Googlach to ja jeszcze nigdy nie miałam. :) Cieszę się, że tak tłumnie tu zaglądacie, to z pewnością bardzo mnie motywuje.
Dodatkowo, nie wiem czy zaglądacie na mojego fanpage'a, ale wrzuciłam tam krótką notkę (zainteresowanych odsyłam tutaj). Skończyłam Akademik, a więc mogę skupić się na Americanie. Nie wiem kiedy udostępnię tekst, wszystko zależy od tego jak długo będą trwały poprawki. ;)

Sprawdzały Ekucbbw. i Oni, za co jak zawsze jestem im bardzo wdzięczna. :)

Whisky z colą, gin z tonikiem

sobota, 14 maja 2016

Rozdział 18. (Americana)

Na samym początku muszę Wam bardzo podziękować za komentarze pod poprzednim dodatkiem do opowiadania. Jesteście świetni. :)
Druga sprawa dotyczy dziewiętnastego rozdziału. Te osoby, które śledzą mojego fanpage'a, wiedzą już zapewne, że kolejna publikacja może pojawić się z lekkim opóźnieniem. Obecnie piszę dwa opowiadania; Americanę i Akademik. To drugie zbliża się do końca, zostały mi do napisania dosłownie trzy rozdziały, dlatego też ciężko jest mi się teraz skupić na Americanie. Jeżeli poświęciłabym cały swój czas, myślę, że dość sprawnie zakończyłabym sprawę Akademika, a później już mogłabym całkowicie skupić się na Americanie. Nie chcę, by któryś z tych tekstów ucierpiał z powodu mojego roztargnienia, myślę że to zrozumiecie. 
Już nie przedłużając, zapraszam wszystkich na rozdział. :) 

Sprawdziły Ekucbbw. i Oni.

Madame Euliette

czwartek, 5 maja 2016

Americana: Dom pełen wspomnień

Dzisiaj przychodzę do Was z czymś zupełnie innym. Jest to dodatek do "Americany", którego teoretycznie można czytać, nie znając tekstu przewodniego. Ma on oczywiście o wiele więcej sensu, jeżeli kojarzy się już bohaterów opowiadania i wie z jakimi problemami się borykają. 
Zapraszam serdecznie do czytania i mam szczerą nadzieję, że zaczniecie przez to zupełnie inaczej postrzegać postacie "Americany". Nie lubię prosić o komentarze i zazwyczaj tego po prostu nie robię, ale teraz chciałabym się dowiedzieć, jakie emocje w Was wzbudził ten (wcale nie taki krótki) dodatek. Jeżeli więc macie chwilę czasu, naskrobcie mi chociaż jedno zdanie, będę bardzo wdzięczna. :) Tylko tak dowiem się, czy mój cel został osiągnięty.

Betowały Ekuccbw. i Oni. 

Dom pełen wspomnień

piątek, 29 kwietnia 2016

Rozdział 17. (Americana)

Dziękuję za komentarze i zapraszam do czytania. :)

Sprawdzały Ekucbbw. i Oni, którym, jak zawsze zresztą, bardzo dziękuję za pomoc.

Podręcznik do nauki nut

Wszystko, co dobre, zawsze szybko się kończy – stara, ale wcale nie tak głupia prawda, pomyślał Aleks, kiedy leżał przy Piotrku w drugi dzień świąt. Pewnie nabawią się przez to całe Boże Narodzenie jakichś chorób żołądka, cukrzycy albo i nawet raka od tej chemii, jaką w siebie wcisnęli, ale żaden z nich nie narzekał.
– Nie bolą cię zęby? – zapytał, jednym okiem oglądając „Ekspres polarny”, a drugim zerkając na brata, który wydawał się wciągnąć w bajkę.

piątek, 22 kwietnia 2016

Rozdział 16. (Americana)

Już od jakiegoś czasu na blogu wisi ankieta, wciąż jednak zapominam Wam o tym napisać i zachęcić Was do zagłosowania. Robię więc to teraz, bo, nie będę ukrywać, czuję się trochę winna, że tyle opowiadań na tym blogu zostało rozpoczętych i tak mało doczekało swojego końca. Na razie oczywiście nie będę się podejmować żadnych innych tekstów, "Americana" i "Akademik" w zupełności mi wystarczą. :)

Rozdział betowały Ekucbbw. i Oni, którym serdecznie dziękuję. ;)

Plastikowa choinka, czekoladopodobny Gwiazdor i pizza na Wigilię

Mój banner:

Mój banner:

Obserwatorzy

Zdjęcia opublikowane na blogu nie są moją własnością. Nie mam żadnych korzyści finansowych z powodu umieszczenia ich na stronie.