czwartek, 9 lutego 2017

I tak wszyscy wylądujemy w McDonaldzie

Ostrzeżenia: brak
Status: niezakończone
Gatunek: fluff, romans, obyczaj
Rok rozpoczęcia i zakończenia publikacji: luty 2017-?
Rating: +16

Krótki tekst o trzech chłopcach: jeden się jąka, drugi do bólu przypomina Andy'ego Biersacka, a trzeci za czasów szkolnych prześladował dwóch pierwszych. Ich drogi na chwilę krzyżują się pod koniec gimnazjum, jednak ten krótki epizod całkowicie odmienia życie Teodora.
Po kilku latach Teodor, wracając z wykładów i mając jedynie kilka złotych w kieszeni (jak to na studenta przystało), postanawia zjeść obiad w McDonaldzie. Jakie będzie jego zdziwienie, gdy zza kasy popatrzy na niego para znajomych, niesamowicie niebieskich oczu, uświadamiając go, że Kraków to wcale nie tak wielkie miasto. Jedno jest jednak pewne – pytanie „a może frytki do tego?” nie ma szansy paść. McDonaldowy mundurek oraz czapeczka to i tak zbyt duża potwarz dla napompowanego dumą Andrzeja.

  

Spis rozdziałów:

Rozdział 1. Nie taki Kraków mały, jak go smogiem malują
Rozdział 2. Do trzech razy sztuka
Rozdział 3. Oprawca kontra bohater
Rozdział 4. Nie lubimy się, jasne?
Rozdział 5. Trzech panów w łóżku – wersja bez kota
Rozdział 6. Wszystkie drogi prowadzą do McDonalda
Rozdział 7. Złotowłosa u niedźwiadka
Rozdział 8. U Rafała zawsze syf i pusta lodówka
Rozdział 9. Miałem ten sen tysiące razy
Rozdział 10. Rozterki ludzi pierwszego świata
Rozdział 11. Andrzej Wroński, windykator, negocjator. Rafał Rzepa... tragarz?
Rozdział 12. Nocą wszystkie koty są czarne
Rozdział 13. Zawalił na całej linii
Rozdział 14. Rano było tak dobrze

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy nadesłany komentarz!

Mój banner:

Mój banner:
Zdjęcia opublikowane na blogu nie są moją własnością. Nie mam żadnych korzyści finansowych z powodu umieszczenia ich na stronie.